KANADA 2020
Moja najświeższa podróż, która odbyła się w 2020 była w Kanadzie. Pojechałam tam na aż 4 tygodnie i to bez rodziców. Uwierzcie mi, jest to dla mnie nie lada wyczyn, ponieważ zawsze sprawy z dokumantami czy pieniędzmi zajmowali się moi rodzice. Co prawda, pojechałam tam w grupie 20-osobowej i mieliśmy swojego opiekuna, ponieważ był to wyjazd edukacyjny, ale musieliśmy być odpowiedzialni. Pojechałam tam na intesywny kurs języka angielskiego. Pięć dni w tygodniu chodziłam do szkoły, uczyłam się 5 godzin dziennie wraz z innymi obcokrajowcami. Taki wyjazd do nauki języki to nic lepszego. Mieliśmy wolne weekendy oraz popołudnia. Musieliśmy poradzić sobie tam samemu, ponieważ nasz opiekun nie zajmował się nami cały czas. Trochę się bałam wyjechać sama na miesiąc, oddalona 6000km od domu, bo w końcu mam tylko 16 lat, jednak ten wyjazd był jednym z najlepszych wyjazdów w moim życiu. Nauczyłam się niesamowitej odpowiedzialności, przełamałam barierę językową i poznałam mnóstwo nowych oraz świetnych ludzi, z którymi nadal utrzymuję kontakt. Zwiedziłam niesamowite miasto jakim jest Toronto.
Po południami chodziłam z moją koleżanką Oliwią i zwiedzałyśmy miasto na własną rękę. Ma swój urok, a różnorodność kultur jest niesamowita. Znajdziesz tam dosłownie człowieka z każdego zakątka świata. Mieszkałam u rodziny kanadyjskiej, która pochodziła z Armenii. Szczerze, na początku się bałam, ale jednak ta rodzina wynajmuje pokoje studentom już od 10 lat i wiedzą co robią. Byli bardzo wyrozumiali.
W Toronto możesz robić mnóstwo rzeczy, co prawda uważam, że w lato można robić ich o wiele więcej, jednak ja byłam tam podczas zimy. Nie jest to minus, bo było ogromna ilość śniegu i było codziennie temperatura na minusie, jednak dobre ciuchy i herbata to podstawa.
Starałam się wykorzystać każdy dzień tam spędzony. Byłam w aquarium z rekinami, w Royal Ontario Museum (w którym jest prawdziwa mumia), w miejskim Chinatown, w malutkim zamku, który osadzony jest na górze i jest z niego przepiękny widok na panoramę Toronto, wjechałam na najwyższą wieżę w mieście jaką jest CN Tower.
Oczywiście w jeśli jesteś w Kanadzie, według mnie obowiązkiem jest pójście na mecz hojeka i koszykówki. Oczywiście na obu meczach byłam, a uczucia i atmosfera na obydwu meczach jest nie doopisania.
Jako, że największy wodospad Niagara Falls jest zaledwie godzinę drogi od Toronto, również odbyła się wycieczka do tego miejsca. Co prawda, byłam już nad tym wodospadem prawie 5 lat temu, ale w lato. Jest to zupełnie inne miejsce w lato jak i w ziemie. Spytacie dlaczego? Dlatego, że w lato jest ciepło i woda, która unosi się z wodospadu fajnie cię ochładza. Za to w zimie ta woda osadza się na trawie, drzewach, kamieniach, ławkach i pod wpływem temperatury zamarza. Daje to nam niesamowity krajobraz.





Komentarze
Prześlij komentarz